Golf Fuli Lołdet

Pełen wypas, aż chuj opada z wrażenia.

Maska z łóżkowym spojrzeniem (ang. bed lukiem) w stylu “Jasny Pierón”, zderzaki zrobione z najlepszego dostępnego plastiku. No i nie zapominajmy o zajebistym wlocie wyłożonym pięknym w swej brzydocie siateksem. A może wetkł tam polakierowany na czarno karton tak dla szpanu? Czegoś brakuje…

Tył niezgorszy – klapa gładta niczym pupa niemowlaka, a w zderzaku brakuje siatexa. W dodatku cienka niczym barszcz turecki rura wydechowa. Nic, tylko wyrywać lachony!

Chociaż wciąż utrzymuję, że czegoś tu brakuje…

Byłbym zapomniał o dobrym felunku! Nie ma to jak łatwo dostępne kołpaki, w języku tjunerów nazywane “deklami” bądź “rimsami”. To jest to! Pyl-pyl-pyl-plastik osiemnastki!

Niewątpliwie twórca tego pojazdu wzruszył mnie swoją głupotą i chyba w nagrodę dostaje…

…to na co zasłużył! Chyba nikt nie myśli, że będziemy buractwo tępić Ałardsami?

Na nagrody przyjdzie czas pod koniec roku, wtedy to będzie rozpizdziets!

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s